wtorek, 24 stycznia 2012

Co zrobić, gdy buty nas obcierają? Kupić młotek ... :)

aptekamazury.pl

Dzień dobry :)
Dziś chciałabym poruszyć problem, który niestety czasami dotyczy i mnie. Chodzi mianowicie o obcierające obuwie. Pokażę Wam, w których miejscach najczęściej obcierają nas buty, dlaczego tak się dzieje, no i co najważniejsze, jak można temu szybko i w łatwy sposób zaradzić. Mam nadzieję, że uda mi się wyczerpać temat maksymalnie :)
Podstawową przyczyną obcierającego obuwia jest niestety nie wina źle skonstruowanych butów, ale budowa naszych stóp, na którą tak naprawdę nie mamy większego wpływu. Gdzie najczęściej występują obtarcia? Na zdjęciu poniżej zaznaczyłam te miejsca. Narażona jest na nie przede wszystkim tylna część kostki, na której często występuje zgrubienie nazywane przez wielu "kurzą stopką". To zgrubienie też zazwyczaj ulega podrażnieniu. Drugim wrażliwym punktem na stopie są okolice dużego palca, które obtarciu ulegają często w przypadku noszenia balerinek i butów na obcasie.

Co zrobić kiedy nie chcemy, by but nas obtarł? Najlepszym sposobem (może mało wiarygodnym dla niektórych) jest nasączenie tylnej części buta spirytusem lub denaturatem. Należy chwilę odczekać aż materiał się nawilży i zmięknie, a następnie rozbić go najzwyczajniejszym w świecie młotkiem :) Żeby but dopasował się do naszej stopy po tym zabiegu warto go ubrać, dobrze zawiązać (zapiąć) i posiedzieć w nim aż do ponownego stwardnienia zmiękczonej części buta. Wtedy dopasuje się on bezpośrednio do naszej nogi.
Drugie rozwiązanie to zapiętki, silikonowe, żelowe czy skórzane, o których była już mowa w poście dotyczącym spadających butów. Dzięki nim noga nie ma bezpośredniego kontaktu ze sztywną i obcierającą częścią buta, a opiera się na miękkiej, wygodnej wkładce.

bild
lidl.pl
Żelowe zapiętki
kdc.pl
hurtszewski.com
Jeżeli chodzi o obtarcia występujące w okolicach palców, to w tym przypadku również najpopularniejsze wydają się być przyklejane żelowe i silikonowe wkładki. Niektórzy natomiast lubią sobie przykleić po prostu najzwyklejszy plaster (do buta lub na nogę), ale niestety ten sposób nie jest zbyt trwały. Plaster bowiem bardzo szybko się odkleja i niszczy. Niezbyt ładnie również wygląda on przyklejony do stopy i wystający z buta. O wiele lepiej maskujące są mimo wszystko silikonowe lub żelowe wkładki i je też polecam.
Niektórzy też, by ustrzec się otarć starają się rozchodzić buty w domu ubierając do nich dodatkową grubą skarpetę. W ten sposób but zawsze trochę się rozejdzie. Według mnie, to jednak zbyt ryzykowny sposób, gdyż nigdy nie mamy pewności, jak zachowa się materiał, z którego obuwie zostało wykonane i potem może się okazać, że po takim rozciąganiu buty "rozejdą" aż nadto.
Kiedy możemy mieć pewność, że but nas obetrze? W przypadku balerinek czy też obuwia na obcasie możemy liczyć się z otarciami wtedy, kiedy ubierzemy je na gołą stopę. Noga bowiem zaczyna się pocić, co sprawia że nasza skóra mięknie i staje się bardziej podatna (wrażliwa) na otarcia i podrażnienia. Awaryjnie warto mieć przy sobie kawałek plastra, by trochę załagodzić skutki otarć. Jeżeli już pęcherz się nam utworzy, to nie polecam zdzierania na siłę otartej skóry. Bąbel można przebić zdezynfekowaną igłą, wycisnąć z niego wodę, odkazić i tak zostawić. Dzięki temu rana szybciej się zagoi.
Starajcie się zawsze kupować obuwie w Waszym rozmiarze, nie za duże i nie za małe (z nadzieją, że się rozchodzi). Czasem wydaje nam się, że but może trochę uciskać lub mieć 0,5 cm luzu. Luz w przypadku adidasów jak najbardziej, ale w balerinkach czy szpilkach odradzam takie eksperymenty, gdyż zakończą się otarciami.
A może macie jeszcze jakieś swoje sposoby na obcierające obuwie? Chętnie się dowiem, jak można temu inaczej zaradzić :)


3 komentarze:

  1. Słyszałam o smarowaniu podatnych na otarcia miejsc na stopach wazeliną? Nie wiem , nie sprawdzałam ale kiedyś coś takiego obiło mi się o uszy ;) c
    Może ktoś jeszcze słyszał o tym sposobie ? :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tekst, właśnie takiej informacji szukałem, przetestuję ten denaturat i młotek - mam nadzieję, że pomoże na moje butki, prawy ok a lewy niestety, no ale zapaliłaś światełko nadziei, że jednak pochodzę :-) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń

Proszę o pisanie przemyślanych komentarzy

Podobne wpisy