Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puma. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

PUMA do biegania idzie w odstawkę ...

Hej!
Mimo tego, że w lutym zarzekałam się, iż w tych butach pobiegam jeszcze z pół roku, to niestety nie dało się. No w sumie, to może i by się dało, ale myślę, że groziłoby to kontuzją. Skąd zatem decyzja o konieczności zakupu nowych butów do biegania? Przyczyna prosta - PUMY po prostu siadły, zwłaszcza prawy but. Straciły jakąkolwiek amortyzację, czułam w nich już każdą nierówność, jaką napotkałam na drodze. Miałam po prostu wrażenie, że biegnę w kapciach, a nie w butach ku temu przeznaczonych.

czwartek, 20 lutego 2014

PUMA ... po 5 miesiącach biegania

Hej załogo!
Postanowiłam pokazać Wam dziś, jak obecnie wyglądają moje buty do biegania marki PUMA, które zakupiłam w połowie września ubiegłego roku. Użytkowane są przeze mnie dość intensywnie, zwłaszcza ze względu na brak zimy tej zimy i panujące sprzyjające warunki atmosferyczne. W butach biegam już około 5 miesięcy (głównie asfalt, dystans 5-6 km), z czego w miesiącu może jest 5 dni przerwy (albo nie biegam albo biegam na bieżni i wtedy zakładam Kalenji). Czy w butach udało mi się już zauważyć jakieś zużycie materiału? A i owszem, udało, choć przyznam, że jestem bardzo mile zaskoczona.

wtorek, 1 października 2013

Puma ... podejście numer 2 :)

Hej!
Tak, zgadza się ... dałam szansę marce PUMA wykazać się po raz drugi. Za pierwszym razem im nie wyszło, ale może teraz buty wytrwają więcej nić pół roku? Zdecydowałam się na ten zakup z kilku względów. Przede wszystkim buty bardzo przypominały mi moje dotychczasowe NIKE, a i ich cena była zachęcająca.

Podobne wpisy