Witajcie :)
Dziś przedstawiam Wam chyba jeden z lepszych zakupów, jeśli chodzi buty na obcasie, jakiego kiedykolwiek udało mi się dokonać. Beżowe buciki bez palca, pokryte zamszem, na lekkiej koturnie ... tak w kilku słowach można je opisać. Dlaczego je kupiłam? W sierpniu ubiegłego roku byliśmy zaproszeni na ślub i wesele naszej sąsiadki, więc trzeba było się w coś ubrać, choć wiadomo ... panny młodej przebić nie wypada :) Odpuściłam oczywiście sztuczne paznokcie i postawiłam na tradycyjny czerwony lakier, a sukienkę postanowiłam pożyczyć od siostry.

